wtorek, 15 kwietnia 2014

Rozdział 28

Proszę nie olewajcie notek i przeczytajcie.
Okej, powiem tyle, jest mi strasznie przykro z powodu tego, że tak mało osób się udziela. Rozumiem, że każdy z was ma swoje życie, ale napisanie chociaż słowa ''czytam'' motywuje mnie do pisania i dodawania. Nie wiem czy nagły brak komentarzy spowodowany był zmianą nazwy na twitterze, wyglądu czy po prostu brakiem zainteresowania, ale to naprawdę mnie boli. Proszę napiszcie chociaż jedno słowo i dajcie oznakę, że ktoś jeszcze czyta.

Melanie

Dziękowałam Bogu, że jutrzejsze wykłady odbywają się po południu. Wyszłam z łazienki ubrana w piżamę i opadłam zmęczona na łóżko. Jest dopiero parę minut po 20.00, a ja czuję się jakby był środek nocy. W domu panowała zupełna cisza. Mama była na nocnej zmianie, a Toby wyjechał do sanatorium, by móc otrząsnąć się po śmierci taty. Poczułam ogromne przygnębienie na tą myśl. Wciąż miałam wrażenie, że jest na misji w Afganistanie i za kilka miesięcy wróci. Nie mogłam znieść tego, że tak się nie stanie. Mój mózg chyba nie przyswoił jeszcze tego, że jego już po prostu nie ma.
Zamknęłam na chwilę oczy, a w mojej głowie pojawił się obraz Calum'a. Zdawał się być naprawdę miłym gościem. Oczywiście na początku, wszyscy są tacy, ale on przykuł moją uwagę i sama nie wiedziałam dlaczego. Jego uśmiech był ciepły, a oczy szczere. Pomógł mi choć nie musiał. Wciąż jednak nie byłam przekonana, co do piątkowej imprezy. Nigdy nie byłam szczególnie imprezową osobą, w przeciwieństwie do Vic. Ona uwielbiała zabalować. Stwierdzenie, że przeciwieństwa się przeciągają jest jak najbardziej trafne w naszym przypadku. Uśmiechnęłam się sama do siebie, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Gwałtownie otworzyłam oczy i ruszyłam w stronę wejścia. Banan nie mógł zejść z mojej twarzy, gdy w drzwiach ujrzałam Harry'ego. Miał z nieznanego mi powodu oczy pełne zmartwienia. Objął mnie w pasie i złączył nasze usta w pocałunku.
-Martwiłem się-oparł swoje czoło o moje.
-Czemu?-spojrzałam na niego i lekko się uśmiechnęłam.
-Nie odpisywałaś-odparł.
-Aa, tak przepraszam, upuściłam telefon na korytarzu i Cal zaproponował, że może mi go naprawić za połowę ceny-w głowie zdałam sobie sprawę, że właśnie skróciłam jego imię. Spojrzałam na Harry'ego, który wyglądał na lekko zmieszanego.-Wejdziesz? Nikogo nie ma w domu-przygryzłam dolną wargę i chyba przekonałam chłopaka, gdyż uśmiechnął się w ten swój charakterystyczny sposób. Wpuściłam go do środka i niemal natychmiast przywarł do mnie wargami. Odsunął się na chwilę, a w jego oczach widziałam czyste pożądanie.
-Wiesz, że łatwo staję się zazdrosny?-uniósł do góry jedną brew, na co się zaśmiałam.
-Nie masz o co, to tylko znajomy z roku-po tych słowach znów mnie pocałował, tylko tym razem o wiele dłużej i namiętniej. Pociągnęłam go za włosy, na co lekko jęknął w moje usta. Ściągnęłam jego kurtkę i oplotłam nogi wokół jego bioder. Wciąż się od siebie nie odrywając po omacku trafiliśmy na moje łóżko. Odsunęliśmy się od siebie i łapczywie łapaliśmy powietrze, którego bardzo nam brakowało. Czułam, że spodnie Harry'ego stają się ciasne. Objęłam jego twarz i przyciągnęłam do siebie. Gdy złączyliśmy nasze usta w kolejnym pocałunku usłyszałam dzwonek do drzwi. Oderwałam się lekko niezadowolona od mojego chłopaka i rzucając mu przepraszające spojrzenie, skierowałam się w kierunku drzwi. Zobaczyłam w nich nikogo innego niż Vic ubraną w swoje czerwone śpioszki. Miała zapłakane oczy i rozczochrany kucyk.
-Boże, co się stało?
Nic nie odpowiedziała, tylko zaczęła płakać. Nie miałam pojęcia co było powodem tego wybuchu, ale objęłam ją i przyciągnęłam do siebie. Po kilku minutach w korytarzu pojawił się Harry, który był w równym szoku, co ja. Wysłał mi pytające spojrzenie, na co odpowiedziałam lekkim wzruszeniem ramion. Tori podniosła głowę i spojrzała na chłopaka.
-O mój Boże, przepraszam! Przeszkodziłam Wam w czymś. Jestem beznadziejna...-przeraziła się.
-Vic, powiesz mi co się stało?-powiedziałam stanowczo.
-Josh ze mną zerwał i zostawił mnie dla tej dziwki Riley-powiedziała, po czym znowu się rozpłakała.
Godzinę później moja przyjaciółka zasnęła na moim łóżku. Po opowiedzeniu całej historii, była tak zmęczona  płaczem, że od razu odpłynęła. Nie mogłam uwierzyć, że Josh jej to zrobił. Dla Riley? Zamknęłam cicho drzwi i skierowałam się do salonu, w którym leżał Harry. On chyba również postanowił odpocząć. Uśmiechnęłam się do siebie. Wyglądał tak uroczo, kiedy spał. Wszystkie jego zmartwienia i problemy odlatywały. Wzięłam koc i chciałam go przykryć, jednak, gdy materiał dotknął jego ciała lekko otworzył oczy.
-Musimy pogadać-spojrzał na mnie wciąż zaspany.
-Śpij, jutro porozmawiamy-usiadłam koło niego i przykryłam nas kocem.
Pocałował mnie w czoło, po czym oboje zasnęliśmy.
Kilka dni później szłam właśnie w stronę uczelni. Muszę przyznać, że życie bez telefonu nie było łatwe. Mój nawyk słuchania muzyki,dzisiaj dawał się we znaki. Nuciłam sobie piosenkę Chloe Howl, gdy usłyszałam, że ktoś mnie woła. Odwróciłam się i ujrzałam Calum'a. Podbiegł do mnie i się uśmiechnął.
-Hej-odpowiedziałam mu tym samym.
-Przepraszam, że tak długo, ale trochę źle się czułem i nie było mnie w ogóle na uczelni-podał mi telefon z nowiutką szybką.
-Nie ma sprawy, naprawdę ci dziękuję. Ile mam ci zapłacić?-sięgnęłam do torby po portfel, jednak powstrzymała mnie jego dłoń.
-Przyjacielska usługa-powiedział.
-Nie ma mowy, to musiało być drogie.
-Kolega miał na zbyciu taką szybkę, więc kosztowało to dosłownie kilka centów.
-Jakoś wciąż ci nie wierzę-spojrzałam na niego.-Ale dziękuję to naprawdę miłe. Mam u ciebie dług.
-Możesz go spłacić przychodząc na piątkową imprezę-uśmiechnął się.
-Sama nie wiem...
-No proszę, będzie fajnie. Wyślę ci wszystko sms'em i zadecydujesz, okej?
-Nie masz mojego numeru-zauważyłam.
-Jednak ma się te sposoby i go zdobyłem-uśmiechnął się łobuzersko.
-Czy ten sposób to włamanie się do mojego telefonu?-zaśmiałam się.
-Włamanie do takie mocne słowo-powiedział i zrobił taką minę, że nie mogłam się powstrzymać od śmiechu.-Zapisałem też swój, wiesz tak na przyszłość-puścił do mnie oczko.
-Dziękuję.
-Wybacz ale muszę już lecieć na łacinę z kochaną profesor Rider.
-O do niej nie można się spóźniać, to zrozumiałe-powiedziałam udając jej ton, na co się zaśmiał.
-Do zobaczenia, Mel.
-Pa, Calcium-zaśmialiśmy się oboje, po czym schodami skierowałam się na zajęcia z panem Blackbow'em. Odblokowałam telefon i kliknęłam ikonkę 'kontakty'. Jako pierwszy i ulubiony pojawił się ''Super Calum''. Zaśmiałam się sama do siebie, po czym schowałam telefon do kieszeni spodni.
Cały wykład nie mogłam się skupić. Harry powiedział mi, że ma już ustalony pierwszy wywiad i poprosił mnie, żebym była tłumaczem. Nie widziałam tam siebie. Ja i telewizja to nie za dobre połączenie. Mam okropną tremę. Wiedziałam jednak, że powinnam wtedy z nim być. To pewnie wielkie nerwy i dla niego. W końcu ma wrócić do swojego normalnego życia, ale w dość nienormalnej dla show-biznesu sytuacji. Jako jego dziewczyna powinnam go wspierać, ale jako Melanie cholernie się boję. Rozmowa z Calum'em trochę odciągnęła mnie od tego, jednak teraz nie przestawałam o tym myśleć i to doprowadzało mnie do szaleństwa.

43 komentarze:

  1. suuuper że wreszcie jest nowy rozdział! tzn nie zrozum mnie źle- poprostu juz nie moglam sie doczekac :)
    niewiem czemu ale ten Calum mi sie nie podoba, cos tu smierdzi :D obstawiam ze bd chcial ja przeleciec na tej domowce. hmm tv ? ciekawie :D czekm juz na next ;xx

    OdpowiedzUsuń
  2. super, mega, ekstra, łał.! Ciekawe o co chodziło Harremu..Kocham

    OdpowiedzUsuń
  3. super rozdzial :) czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  4. hah szkoda ze kolezanka przyszla bo by sie to skonczylo inaczej. czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham ten ff <3
    Rozdział boski!
    Ciekawe o czym Hazz chce pogadać z Mel ?? :o
    I ten wywiad..
    Czekam na następny rozdział i życzę weny ;* /@Dreams_my_Life

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny :) uwielbiam twoje opowiadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny uwielbiam twoje opowiadanie ♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  9. czytam( przepraszam,ze się nie udzielam,ale nie mam weny na pisanie komentarzy,nigdy nie wiem co w nich napisać)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świętny rozdział;) pozdrawiam, K.e

    OdpowiedzUsuń
  11. czytam i kocham oraz czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny rozdział :). Mel jest taka kochana <3. Pozdrawiam A :**

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam :) przepraszam, bo ja również się nie udzielam, ale jakos nie umiem pisac komentarzy :) rozdzial swietny. Jak zawsze ^^ powodzenia z nn :3 ~Sophie

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebisty rozdział jak zawsze zresztą xxx :* - Z

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem tu i czytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. super rozdział :) czytam x

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytam x. Raczej wole z anonima komentować, ale co tam.

    Jak zwykle, świetny rozdział.

    Cos ten Calum mi nie lasuje. Cos jest w nim nie tak. To głupie, ale tak uważam.

    Owh HARRY I MEL DBIDHDBBRJD >>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku już.nie mogę się doczekać następnego rozdziału super :-P

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytam. Uwielbiam to opowiadanie i Twój styl pisania :) Mogłabyś napisać książkę! No to więc życzę miłego dnia i czekam na następny rozdział :) xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytam to opowiadanie od bardzo dawna i ogółem jest świetne. Ostatnio jednak nie za wiele się dzieje, i mimo że wiem, że tak może ma być, to zaczyna mi brakować jakiejś akcji.. Mam nadzieję, że w następnych rozdziałach zacznie się rozkręcać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. czytam i bardzo mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  22. czytam sloneczko:(
    przepraszam ze nie komentuje ale z telefonu troche ciezko
    twoje opowiadanie jest cudowne
    czekam na jakas mega akcje i takie no wiesz..... BUM XDDDD
    no ale ten harold niewyzyty
    TYLKO O JEDNYM
    chociaz ja na takie sceny glownie czekam
    NIE NIC......
    no to ten wesolych swiat! weny i hajsu zeby na melanz byl
    no to czekam na nastepny(:
    pozdrowionka
    WESOLYCH SWIAT WSZYSTKIM WAM I Z BOGIEM

    OdpowiedzUsuń
  23. Podoba mi się ten nowy nagłówek! Ogólnie świetny rozdział, zresztą jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytam kochanie!
    Bardzo oryginalna historia i dość ciekawa.
    Życzę dużo weny
    Miś

    OdpowiedzUsuń
  25. Super opowiadanie !!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Czyytam :)
    @MyDirection14

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej, kochanie. Nie martw się. Ja zawsze będę czytać! I nie dopuszczę do tego abyś przestała pisać, bo piszesz świetnie. A zaprzestanie byłoby chyba największą zbrodnią. Trzymaj się, wesołych świąt i pisz tak samo rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniały *.* <3
    @_MyLovelyNiall

    OdpowiedzUsuń
  29. Boże kocham tego fanfica . Świetny zozdzial<3

    OdpowiedzUsuń
  30. Super rozdział. *-* Uwielbiam Cię i to jak piszesz... :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O wiele lepszy wygląd bloga. czytam

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny rozdział <3
    A wygląd o wiele lepszy od poprzedniego <3

    OdpowiedzUsuń
  33. super<3 ten wygląd bloga podoba mi się bardziej niż poprzedni ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. super <3 ten szablon jest według mnie lepszy niż poprzedni.

    OdpowiedzUsuń
  35. calum jest zajebisty :) HARRY w tym blogu też o dziwo udało ci się mnie do niego przeoknać nie wiem jakim cudem!
    Mogę liczyć na twoją opinię?

    Zawsze jest szansa, że wejdziesz, zobaczysz, pokochasz ( mam nadzieję lol )
    youngloovers.blogspot.com
    loovelorn.blogspot.com
    fromyourlust.blogspot.com
    ifindyourlips.blogspot.com
    Nawet jak nie masz teraz ochoty, to kiedyś pewnie będzie ci się nudzić, zerknij, może warto :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę, że z Callumem będą kłopoty dla Mel i Harry'ego
    xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja nie Komentuję, bo wolę czytać dalej, sry :/

    OdpowiedzUsuń